Policjanci z wrocławskiej grupy SPEED ukarali 22-letniego kierowcę, który na ulicy Jana Nowaka-Jeziorańskiego jechał z prędkością 140 km/h, gdy w tym miejscu obowiązywało ograniczenie do 70 km/h. Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 4000 zł oraz 14 punktów karnych. Ponadto, jego prawo jazdy zostało zatrzymane na trzy miesiące. Jak wskazano, nie był to jego pierwszy przypadek przekroczenia prędkości.
Funkcjonariusze, prowadząc pomiar prędkości, zauważyli samochód osobowy Kia Stinger, który zdecydowanie przekraczał dozwoloną prędkość. Pomiar wykazał, że kierujący poruszał się z prędkością, którą można by określić jako autostradową.
Sprawdzając dane kierowcy, policjanci ustalili, że jego wykroczenie było kolejnym w ciągu ostatnich dwóch lat, co klasyfikowało je jako recydywę. Zgodnie z przepisami, mandat w takich sytuacjach zostaje podwojony, co skutkowało karą 4000 zł oraz 14 punktami, które będą obowiązywały przez rok.
Do incydentu doszło w obszarze zabudowanym, gdzie przekroczenie prędkości wynosiło więcej niż 50 km/h. Z tego powodu, prawo jazdy zostało zabrane na trzy miesiące.
Jazda z prędkością 140 km/h w mieście stanowi istotne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, co podkreślił sierż. szt. Marek Myśliwiec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Wzywa on kierowców do ścisłego przestrzegania ograniczeń prędkości, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na drogach.

