W środę, w wyniku pożaru w budynku przy ul. Budziszyńskiej na Nowym Dworze, strażacy byli zmuszeni szukać alternatywnej drogi do akcji gaśniczej. Wóz strażacki nie mógł przejechać przez osiedle z powodu pojazdów zaparkowanych w niedozwolonych miejscach.
Jak zauważa kpt. Damian Górka, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, pojazdy strażackie mają znacznie większe wymiary niż auta osobowe, co często uniemożliwia im przejazd nawet w przestrzeni, która wydaje się wystarczająca dla mniejszych pojazdów.
W przypadku pożaru, który zagrażał lokatorom czwartego piętra, strażacy musieli znaleźć inną trasę, co opóźniło akcję. Udało się w końcu dotrzeć do budynku poprzez chodnik od ul. Strzegomskiej, ale wiązało się to z koniecznością usunięcia słupków, co dodatkowo wydłużyło czas reakcji.
– Każda minuta może decydować o bezpieczeństwie mieszkańców dlatego nie zastawiajmy pojazdami dróg dojazdowych i pożarowych, bo utrudniają dojazd służbom ratunkowym – podkreśla asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Przedstawiciele służb apelują o odpowiedzialne parkowanie, zwracając uwagę, że problemy z blokowaniem dróg pożarowych występują nie tylko w tym przypadku, ale są codziennością. Blokowanie dróg dojazdowych dla straży pożarnej wiąże się z poważnymi konsekwencjami finansowymi, które mogą obejmować usunięcie pojazdu na parking strzeżony oraz dodatkowe mandaty za utrudnianie ruchu.
Zagrożenie dla ewakuacji stanowią również przedmioty pozostawiane na korytarzach w budynkach, co może znacznie utrudnić dostęp do mieszkańcom oraz ratownikom w sytuacjach kryzysowych.

