Mako, syn Lisy i Duca, przyszedł na świat 17 czerwca, a wrocławskie zoo zaprezentowało go dziś na swoich mediach społecznościowych. Szczenię, bo tak nazywa się małą fokę, można obecnie obserwować w basenie wraz z rodzicami i „ciocią” Moną.
Mako urodził się na krawędzi wody i lądu i przy narodzinach ważył 11 kg, a obecnie niemal podwoił swoją wagę. Jego dieta opiera się na mleku matki, które zawiera ponad 50% tłuszczu. W dorosłości foka ta może ważyć nawet 150 kg.
Zwiedzanie otoczenia
Maluch wykazuje dużą aktywność. Mako rośnie i bada swoje otoczenie, wykazując ciekawość wobec zabawek, które są częścią tzw. enrichmentu, czyli wzbogacania środowiska. Doskonale pływa, co potrafi robić już od chwili narodzin.
Karolina Janecka, opiekunka fok, podkreśla: „Mako jest bardzo ciekawski i interesuje się wszystkim w swoim otoczeniu.”
W odróżnieniu od kotików, które muszą nauczyć się pływania, foki tą umiejętność mają wrodzoną. Dodatkowe różnice to:
- brak małżowin usznych (foki mają jedynie otwory uszne),
- „napęd” na tylne płetwy (kotiki poruszają się głównie za pomocą przednich płetw),
- nieporadność na lądzie (kotiki potrafią sprawniej się poruszać, korzystając z płetw, w odróżnieniu od fok, które pełzają przy pomocy mięśni brzucha).
Umiejętności pływackie
Foki pospolite zamieszkują przybrzeżne wody półkuli północnej, od regionów umiarkowanych po polarne. Preferują płytkie wody obszarów przybrzeżnych, zatoki oraz skaliste wysepki. Na lądzie najczęściej można je spotkać na skałach czy plażach.
Pomimo pozornej leniwotności na lądzie, potrafią pływać z dużą prędkością i nurkować na głębokościach przekraczających 90 m, wstrzymując oddech nawet na 25 minut. Często przebywają w wodzie, dryfując na falach.
Choć foki w skali globalnej mają się dobrze, te żyjące w Bałtyku są zagrożone, z populacją liczącą zaledwie kilka setek osobników. Każde nowe narodziny są zatem istotne dla edukacji w zakresie ochrony przyrody.

